Rynek elektroodpadów 2018

Dodano: poniedziałek, 16 kwietnia 2018 08:13
Rynek elektroodpadów 2018

Pół miliona ton zużytego sprzętu - taką ilość w ciągu roku wprowadza się na polski rynek. To ponad 12 kg na każdego mieszkańca kraju. Choćby dlatego rynek elektroodpadów czekają zmiany.

Nowe wyzwania mają związek z nowelizacją przepisów o ZSEE w świetle unijnych założeń. Chodzi o usprawnienie funkcjonowania podmiotów zaangażowanych w produkcję, dystrybucję i konsumpcję urządzeń elektrycznych i elektronicznych z naciskiem na organizacje związane z ich przetwarzaniem.

Poziomy zbierania elektroodpadów w przeciągu roku ma wynieść minimum 50 proc. średniorocznej masy sprzętu wprowadzonego do obrotu. W 2021 r. ma być to już 65 proc.

Choć otoczenie prawne w związku z nowelizacją przepisów o ZSEE z 2015 r. nie zmienia się radykalnie, to jest ono wyraźnie odczuwalne. Nowe kompetencje urzędów marszałkowskich odnośnie prowadzenia rejestru BDO wywołały w ostatnim czasie sporo emocji. Ma to związek choćby z koniecznością przerejestrowania się blisko 17 tys. podmiotów ujętych dotąd w rejestrze Głównego Inspektora Ochrony Środowiska.

Dane zawarte w rejestrze można sprawdzać na bieżąco i dowiedzieć się, czy przedsiębiorca posiada dokumenty uprawniające do prowadzonej działalności, dlatego zachęcam do codziennej pracy z rejestrem i do sprawdzania wiarygodności ewentualnych kontrahentów, mówiła Małgorzata Kozicka-Ochal z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Mazowieckiego.

Przypomniała, że termin na rejestrację w ramach okresu przejściowego obejmuje 6 miesięcy i mija 24 lipca tego roku. Tymczasem po 3 miesiącach od wprowadzenia zmian w bazie BDO znajduje się 11 tys. podmiotów, co nie stanowi zadowalającego wyniku. Czy w związku z tym marszałkom uda się wydłużyć okres przejściowy do roku? Nie wiadomo.

Istotne zmiany polskiego systemu ZSEE narzuca też podział na nowe grupy produktowe - funkcjonujących dotąd dziesięć zastąpiono sześcioma nowymi. Konsekwencją jest zmiana w sposobie i kosztach przetwarzania elektroodpadów. Umożliwia to zbiórkę i rozliczanie pozyskanego sprzętu zgodnie z jego właściwościami technologicznymi i ma blokować rozliczanie odpadów z droższych grup tańszymi.

Próby ich zdefiniowania podjął się Radosław Maj z CECED Polska, wyodrębniając kolejno na: sprzęt działający na zasadzie wymiany temperatury; ekrany, monitory, sprzęt z ekranami powyżej 100 cm2; lampy; sprzęt wielkogabarytowy z wyłączeniem urządzeń chłodzących; sprzęt małogabarytowy, czyli małe AGD; małogabarytowy sprzęt telefoniczno-informatyczny.

Pod kątem technologicznym mamy pewne ułatwienie i wiele wskazuje na to, że nowe grupy produktowe usystematyzują rynek, co będzie odczuwalne przy procesie przetwarzania, ale jak to finalnie wyjdzie jeszcze zobaczymy, mówił Bartosz Kubicki z Elektrorecykling.

Nowy podział zlikwidował fikcję, która miała dotąd miejsce w systemie, w dalszym ciągu mamy jednak do czynienia z niepokojącymi sygnałami, bo jak w to wpisuje się fotowoltaika? - pytał Grzegorz Skrzypczak prezes Elektro Eko.

Istotnym wątkiem konferencji był temat obowiązku prowadzenia audytów za rok 2017. Corocznej kontroli poddać się muszą organizacje odzysku oraz zakłady przetwarzania, które mogą wybrać audytora spośród 8 akredytowanych weryfikatorów środowiskowych EMAS. Bierze się pod lupę dokumenty, a w przypadku firm przetwarzających sprawdza możliwości techniczne, wyjaśniał Cezary Bańkowski z Centrum Certyfikacji Jakości.

źródło: PortalKomunalny.pl
zdjęcie: Pixaby