Wydarzenia

Czerpiesz wodę z własnego ujęcia? Zadbaj o jej jakość!

Dodano: czwartek, 17 lipca 2014 07:48

Domek letniskowy to miejsce, gdzie spędzamy wakacje z dala od miejskiego zgiełku. Stanowi on ogromną radość, ale także wyzwanie - aby móc w nim wygodnie zamieszkać, trzeba dołożyć wielu starań. Dotyczyć one będą m.in. jakości wody, której będziemy używać, przebywając w takim domku.

Bardzo często w domkach letniskowych korzystamy z wody z tzw. ujęć własnych, co zazwyczaj wiąże się z potrzebą jej uzdatnienia.

Problem z wodą studzienną to przede wszystkim nadmiar żelaza i manganu. Mogą się też w niej pojawić m.in. skażenia pochodzenia mikrobiologicznego, siarkowodór, a także azotany i azotyny. Wreszcie - możemy mieć też problem z jej nadmierną twardością, mówi Zofia Czechowicz, ekspert firmy UST-M, specjalizującej się w doradztwie w zakresie uzdatniania wody oraz produkcji i dystrybucji urządzeń uzdatniających.

Warto pamiętać, że problemy z wodą z ujęć własnych dotyczą nie tylko właścicieli domków letniskowych - spora część gospodarstw domowych wciąż nie korzysta z wody wodociągowej.

Zawartość żelaza w wodzie ponad normą

Zgodnie z normami zawartość żelaza w wodzie, z której korzystamy na co dzień, nie powinna przekraczać 0,2 mg/litr. Jeśli pobieramy ją z wodociągów, musi spełniać te kryteria. Jednak zawartość żelaza w wodzie z tzw. ujęć własnych przeważnie nawet kilkukrotnie przekracza normę. Podobnie rzecz wygląda w przypadku manganu, który zazwyczaj występuje w wodzie jednocześnie z żelazem.

Nadmiar żelaza i manganu w wodzie skutkuje nie tylko nieprzyjemnym smakiem i zapachem potraw przygotowanych na jej bazie oraz rudymi zaciekami na naczyniach, armaturze czy pranych tkaninach. Przede wszystkim taka woda niszczy instalacje grzewcze, sanitarne oraz sprzęt AGD, przekonuje Zofia Czechowicz. Rozwiązaniem tego problemu są stacje uzdatniające wodę - odżelaziacze i odmanganiacze. Zainstalowane przy głównym zaworze wody, najczęściej w piwnicy albo kotłowni, uzdatnią wodę w całym budynku. Urządzenia te pomogą nam dobrać m.in. niektóre firmy zajmujące się sprzedażą urządzeń uzdatniających. Wcześniej jednak powinniśmy przebadać wodę, aby znać jej dokładne parametry. Możemy również skorzystać z usług takiej firmy bądź zlecić badania laboratorium terenowemu lub stacji sanitarno-epidemiologicznej. Kiedy już wybierzemy urządzenie, musimy pamiętać, że woda poddawana procesowi odżelaziania i odmanganiania powinna zostać wstępnie oczyszczona z zanieczyszczeń mechanicznych. Dlatego zaleca się zainstalowanie przynajmniej jednego filtra narurowego z wkładem sedymentacyjnym.

Twarda woda

Nie zawsze woda z własnych ujęć przekracza polską normę dotyczącą twardości, która wynosi do 500 mg CaCO3/dm3. Uzależnione jest to przede wszystkim od regionu, przez który przepływa. Problemów z nadmierną twardością mogą się spodziewać właściciele domów jednorodzinnych czy domków letniskowych niepodłączonych do sieci wodociągowej, wybudowanych w południowo-wschodniej Polsce. Jednak nawet woda, której twardość mieści się w polskiej normie, może okazać się niekorzystna dla naszej skóry, włosów, pralki, zmywarki i - przede wszystkim - kotła CO.

Jeśli twardość wody z której korzystamy jest większa niż 250 mg CaCO3/dm3, może się to przyczynić do zniszczenia kotła CO oraz instalacji sanitarnych i grzewczych, co jest bardzo kłopotliwe i drogie w naprawie. Ponadto twarda woda zmniejsza skuteczność detergentów, niszczy skórę i włosy, a także skraca okres eksploatacji sprzętu AGD, wyjaśnia ekspert UST-M. W tym przypadku zalecanym rozwiązaniem jest inwestycja w stację zmiękczającą wodę. Również to urządzenie uzdatni wodę w całym budynku. Pracuje bezobsługowo, podobnie jak większość odżelaziaczy. W przypadku zmiękczacza musimy jednak pamiętać o tym, żeby raz w miesiącu wsypać do obudowy specjalne tabletki soli, które zregenerują złoże uzdatniające.

Nieszczelne szambo sąsiada

Woda z ujęć własnych może zawierać także inne przykre "niespodzianki", np. skażenia bakteryjne. Ich przyczyną może być np. nieszczelne szambo sąsiada lub fakt, że tereny, przez które przepływa, są szczególnie zanieczyszczone. W takim przypadku zaleca się przechlorowanie instalacji, co jednak tylko tymczasowo rozwiązuje problem.

Ze skażeniami pochodzenia biologicznego możemy sobie poradzić przy pomocy stacji uzdatniania wody ze specjalnym sterylizatorem. Warto też wspomnieć o rzadszych problemach, takich jak obecność w wodzie siarkowodoru, zanieczyszczeń organicznych, azotanów i azotynów. Poradzimy sobie z nimi dzięki stacji uzdatniania wody ze specjalnie dobranymi złożami, mówi ekspert firmy UST-M. Pamiętajmy o tym, że zanim zdecydujemy się na jakiekolwiek urządzenie, powinniśmy przebadać wodę, żeby dokładnie poznać jej parametry. W doborze konkretnej stacji uzdatniającej pomoże nam firma, od której zdecydowaliśmy się kupić produkt.

źródło i zdjęcie: UST-M