Wydarzenia

Uruchomienie elektrociepłowni w Częstochowie

Dodano: czwartek, 02 września 2010 07:00

Na połowę września br. zaplanowano otwarcie elektrociepłowni Fortum w Częstochowie. Nowa jednostka będzie dysponowała mocą 120 MW cieplnych i 64 elektrycznych. Wartość inwestycji ocenia się na ponad 130 mln euro.

W uruchamianej elektrociepłowni w Częstochowie ok. 70 proc. paliwa stanowić będzie węgiel kamienny a ok. 30 biomasa. Rocznie spalanych ma być blisko 100 tys. ton biomasy ( 60 proc. biomasa leśna, a 40 proc. biomasa pochodzenia rolniczego). Częstochowska inwestycja to jeden z etapów rozwoju Fortum w Polsce, fiński koncern chce znacząco umocnić się na polskim rynku.

"Żeby osiągnąć efekt skali musimy być w Polsce dużo więksi niż jesteśmy obecnie, jedna czy dwie elektrociepłownie to zdecydowanie za mało. Chcemy zwiększyć swoją obecność w Polsce, dlatego szukamy nowych lokalizacji i analizujemy je pod kątem kolejnych inwestycji" - mówi Per Langer, wiceprezes Grupy Fortum, prezes Dywizji Heat. Per Langer podkreśla, że elektrownia to projekt na 40-60 lat, zanim zostanie podjęta decyzja o budowie konieczne jest przeanalizowanie wielu czynników, w tym jak szybko będzie się rozwijało społeczeństwo na danym obszarze, wykorzystanie jakiego paliwa będzie najbardziej optymalne, jak mogą się zmieniać regulacje prawne, które mają wpływ na naszą działalność, itd.

"To długotrwały proces i nie należy tu oczekiwać szybkich decyzji. Wierzymy, że zwiększenie naszego zaangażowania w Polsce nastąpi już w okresie najbliższych 12 miesięcy" - deklaruje Per Tanger. Przedstawiciele Fortum zapewniają, że w procesie swojego rozwoju na polskim rynku są gotowi współpracować zarówno z samorządami lokalnymi jak i przedsiębiorstwami.

Obecnie Fortum uczestniczy w prywatyzacji ZEC Bytom i EC Zabrze, rozważa także budowę elektrociepłowni węglowej lub gazowej we Wrocławiu. Innym paliwem, które chce wykorzystywać Fortum są odpady. Fortum ma spore doświadczenie w energetycznym wykorzystywaniu odpadów, w roku 2008 z odpadów pochodziło 7 proc. ciepła wyprodukowanego przez fiński koncern.

"W Polsce jest obecnie rozważana zmiana zasad prowadzenia gospodarki odpadami. Jak tylko zapadną ostateczne rozstrzygnięcia, będziemy mogli w odniesieniu do nich rozważyć nasze plany inwestycyjne w tym obszarze" - dodaje Per Langer. Przypomina, że nie można wykopać dołu i włożyć do niego 100-200 mln euro nie wiedząc, w jakiej sytuacji prawnej przyjdzie działać w przyszłości. "Gdybyśmy rozpoczęli taki projekt już teraz, a system zmieni się w innym kierunku niż wynikałoby to z naszych założeń to byłby dla nas poważny problem. Z rozpoczętą inwestycją nic nie moglibyśmy już zrobić - jej kontynuacja byłaby nieopłacalna i nie można byłoby jej również sprzedać na rynku wtórnym. Gdy podejmuje się takie ryzyko inwestycyjne, trzeba wiedzieć coś więcej niż obecnie na temat systemu gospodarki odpadami" - podkreśla Per Langer.

źródło i zdjęcie: wnp.pl