Wydarzenia

Specustawa pomoże polskiej energetyce wiatrowej

Dodano: środa, 29 czerwca 2011 08:19

Możliwość blokowania wznoszenia farm wiatrowych w Polsce jest na tyle istotną kwestią, że przedsiębiorcy chcący inwestować w polską energetykę, żądają zmiany prawa. Zainteresowani spotkali się 24 czerwca br. w starostwie słupskim z wiceministrem rolnictwa Kazimierzowi Plocke i przedstawili mu swoje poglądy.

W spotkaniu uczestniczyli przedstawiciele firm, które już zainwestowały albo przygotowują się do inwestycji w budowę farm wiatrowych w powiecie słupskim. Towarzyszyli im samorządowcy na czele ze starostą Sławomirem Ziemianowiczem, a wszystkich wysłuchał wiceminister rolnictwa Kazimierz Plocke.

Aktualnie prawo pozwala na skarżenie i domaganie roszczeń finansowych nawet przez okres 10 lat od momentu uzyskania prawomocnego postanowienia na budowę farmy wiatrowej. Jeśli ta sytuacja utrzyma się dłużej, to Polska nie zdoła do 2020 roku zwiększyć udziału zielonej energii do 20 procent w całkowitej produkcji energii w kraju, czego wymaga Unia Europejska. Będzie to oznaczało dla naszego kraju duże koszty. Niemcy, którzy zamierzają intensywniej inwestować w siłownie wiatrowe, stworzyli w tym celu specustawę, która przyspiesza proces inwestycyjny.

"U nas takie rozwiązanie jest również potrzebne, aby inwestorzy, którzy chcą włożyć duże pieniądze w farmy wiatrowe w Polsce, mogli to zrobić w miarę szybko, bo inaczej się zniechęcą i zrobią to w innych krajach" przekonywał Józef Bogusz z Zajączkowa, na którego polach zlokalizowano kilkanaście siłowni wiatrowych.

Z kolei Masaaki Matsuoka, członek zarządu japońskiej spółki Green Power, która już jesienią zamierza rozpocząć budowę blisko 70 siłowni wiatrowych w gminie Ustka oraz jego współpracownicy skarżyli się na kłopoty z różnymi osobami, które na różne sposoby próbują wstrzymać tę inwestycję, wykorzystując m.in. powiązania rodzinne z osobami zatrudnionymi w administracji państwowej.

"Mieliśmy także problem z zapewnieniem naszej inwestycji przyłącza do systemu energetycznego ze strony Polskich Sieci Energetycznych. Musieliśmy nie tylko zdobyć wszystkie pozwolenia i za nie zapłacić, ale jeszcze znaleźć wykonawcę, który zgodził się w miarę szybko zbudować niezbędne urządzenia, aby nasza farma po zakończeniu budowy nie stała bezczynnie" tłumaczyła ministrowi Ligia Rozkosz z Green Power. Specustawa mogłaby pomóc rozwijać się polskiej energetyce na oczekiwanym poziomie.

źródło: energiawiatru.eu
zdjęcie: Aneta Sadlik