Wydarzenia

Sukces instalacji solarnych w Polsce

Dodano: środa, 25 maja 2011 03:00

Cztery tysiące dotacji wydanych z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, to dotychczasowych wynik programu dopłat. Na skutek rosnących cen prądu i gazu, nad energią słoneczną zaczynają zastanawiać się nie tylko zatwardziali ekolodzy.

"Zainteresowanie kolektorami słonecznymi przerosło nasze prognozy" - mówi Jan Ruszkowski z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, gdzie od września ubiegłego roku każdy właściciel domku jednorodzinnego lub wspólnota mieszkaniowa - mogą otrzymać 45 proc. dotacji na montaż słonecznych baterii.

Na wypłaty do 2014 r. przewidziano 300 mln zł, ale tę kwotę trzeba będzie zwiększyć. "Przypuszczaliśmy, że do grudnia ub. roku sfinansujemy 700 tego typu inwestycji. Ale otrzymaliśmy i zapłaciliśmy za 1100 projektów" powiedział Ruszkowski. Do kwietnia br. do Funduszu wpłynęło blisko 2,9 tys. projektów, a w kolejce do złożenia projektów są tysiące chętnych.

"Dzięki blisko 50 m2 baterii, które rok temu umieściliśmy na dachu naszego 12-piętrowego wieżowca zaoszczędziliśmy 8,5 tys. zł. To oznacza, że w każdym z 88 mieszkań rachunki za rok są mniejsze o 100 zł" powiedział Michał Krawczyk z firmy Soeto, która administruje budynkiem wspólnoty mieszkaniowej "Maszewska 37" w Warszawie.

Kolektory słoneczne mogą ogrzewać budynek, mogą także podgrzewać wodę jak to jest na Maszewskiej.

"Już 10 proc. ciepłej wody czerpiemy ze słońca. A latem, gdy jest słonecznie to nawet kilkadziesiąt procent" powiedział Krawczyk, który obliczył, że 60 tys. zł, jakie wspólnota zapłaciła za zakup baterii słonecznych (plus 50 tys. zł to dotacja) zwróci się w ciągu siedmiu lat.

Szacunki Funduszu Ochrony Środowiska pokazują, że inwestycja w solary jest opłacalna również w mniejszych budynkach. Właściciel domku jednorodzinnego z piecem olejowym, musiałby zainstalować ok. 7-8 m2 kolektorów i liczyć się z wydatkiem - po uwzględnieniu 45-proc. dotacji - w wysokości ok. 12-13 tys. zł. Inwestycja zwróciłaby się po ok. 10 lat. Przy ogrzewaniu gazowym zwrot inwestycji jest po ok. 12 latach. Najmniej opłacalne solary są w przypadku opalania węglem. Inwestycja powinna się zwrócić po 19 latach.

"Ale ceny energii elektrycznej, oleju, czy nawet węgla rosną i im będą wyższe, tym energia słoneczna będzie stawała się coraz atrakcyjniejszą alternatywą" uważa Grzegorz Wiśniewski, szef Instytutu Energetyki Odnawialnej, który twierdzi, że boom na solary w Polsce dopiero przed nami.

Aby dostać 45 proc. dofinansowania na zakup kolektorów słonecznych trzeba wybrać się do jednego z banków (lista na stronach NFOŚiGW) i wziąć kredyt na budowę instalacji. Trzeba pamiętać aby jednocześnie złożyć wniosek o dopłatę. Bank przetransferuje pieniądze na nasze konto, gdy bateria będzie zamontowana na dachu (uprawniony do tego wykonawca dokona jej odbioru i przekaże dokument do banku).

źródło i zdjęcie: srodowisko.pl