Wydarzenia

Pierwsza elektrownia jądrowa w Polsce ruszy w 2022 r.

Dodano: poniedziałek, 16 sierpnia 2010 06:21

Kontrowersyjny temat budowy bloków jądrowych w Polsce jest aktualnie dość często poruszany. Związane to jest z koniecznością rezygnacji z konwencjonalnych metod pozyskiwania energii, które nie są proekologiczne.

Polska Grupa Energetyczna planuje budowę dwóch elektrowni jądrowych o mocy około 3000 MW każda. Spółka chce mieć 51 proc. udziałów w konsorcjum, które zbuduje i będzie eksploatować pierwsze elektrownie jądrowe w Polsce. Zgodnie ze wstępnym harmonogramem rządu pierwszy blok miał zostać oddany do użytku do końca 2020 roku.

"Pierwszy blok elektrowni jądrowej będzie uruchomiony w 2022 r., co wynika z aktualizacji harmonogramu do projektu programu jądrowego" - poinformowała pełnomocnik rządu ds. energetyki jądrowej Hanna Trojanowska. Rząd wstępnie zakładał, że będzie to w 2020 r. Projekt programu polskiej energetyki jądrowej, wraz z zaktualizowanym harmonogramem jego realizacji, został przyjęty przez resort gospodarki. 16 sierpnia został wysłany do konsultacji zewnętrznych, a do końca tego roku ma zostać przyjęty przez rząd.

"W wyniku intensywnych prac, jakie prowadzi PGE w zakresie rozeznania najlepszych praktyk prowadzenia procesów inwestycyjnych w energetyce jądrowej, możliwym było zweryfikowanie harmonogramu prac związanych z przygotowaniem budowy i budową pierwszej elektrowni jądrowej. W efekcie, w zweryfikowanym harmonogramie pojawia się rok 2022 jako data uruchomienia pierwszego bloku" - powiedziała wiceminister gospodarki Hanna Trojanowska. Zastrzegła jednocześnie, że nowy harmonogram nakłada równie rygorystyczne ramy czasowe na administrację rządową, jakie zakładał poprzedni.

Podkreśliła, że aby elektrownia ruszyła w 2022 roku, w wyznaczonych terminach muszą być rozwiązane "krytyczne kwestie dla inwestycji". Wymieniła wśród nich przyjęcie odpowiednich przepisów oraz "gotowość dozoru jądrowego" do wydawania zezwoleń dotyczących bezpieczeństwa jądrowego i ochrony radiologicznej.

Funkcję dozoru jądrowego pełni obecnie Państwowa Agencja Atomistyki (PAA), która w 2014 roku ma się przekształcić w Komisję Bezpieczeństwa Jądrowego i Ochrony Radiologicznej. W tym celu Agencja ma m.in. zatrudnić do końca 2011 roku 23 dodatkowe osoby, a w latach 2011-2014 - 16 kolejnych. Będą to głównie wykwalifikowani inspektorzy jądrowi. Wyjaśniła, że liczący ponad 100 stron projekt programu jądrowego opisuje 11 obszarów działań.

"W regulacjach sformułujemy ogólne wymagania wyboru technologii jądrowej, aby spełniała najwyższe standardy obowiązujące w krajach UE i USA jeśli chodzi o bezpieczeństwo jądrowe i ochronę obiektów. Ale zapewnienie systemu nadzoru nad tym bezpieczeństwem na każdym etapie - od projektowania do eksploatacji elektrowni - będzie prowadzić krajowy dozór jądrowy zgodnie z zapisami prawa atomowego" - podkreśliła wiceminister.

Dodała, że w pracach nad programem, poza resortem, udział także brali: inwestor, czyli PGE, PAA i Zakład Unieszkodliwiania Odpadów Promieniotwórczych. "Dzięki tej współpracy udało nam się zdefiniować najważniejsze obszary problemowe, w których będziemy musieli podzielić się zadaniami" - powiedziała Trojanowska. Zaznaczyła, że zadania administracji rządowej zostały oddzielone od działań inwestorskich. Zastrzegła jednak, że "na obecnym etapie przygotowań potrzebne jest współdziałania w wielu kwestiach, jak choćby kształcenie kadr czy działania informacyjno-edukacyjnych".

Program zakłada powstanie w 2012 roku nowej agencji energetyki jądrowej, która ma przejąć m.in. zadania pełnomocnika rządu i departamentu energii jądrowej w MG. Agencja podległa ministrowi gospodarki będzie koordynowała realizację strategii państwa w zakresie energetyki jądrowej, tak jak dzieje się to w innych krajach eksploatujących energetykę jądrową. Agencja będzie liczyć kilkadziesiąt osób - docelowo, w 2020 roku, nawet 80.

Trwają też prace nad budową nowoczesnego zaplecza naukowo-badawczego dla energetyki jądrowej - zapowiedziała Trojanowska. "Prace te jednak będą przyspieszone po wejściu w życie ustawy o instytutach naukowych w październiku br." - dodała.

Kierownictwo resortu przyjęło też w środę projekty założeń do dwóch ustaw, które powinny wejść w życie 1 lipca 2011 roku. Pierwszy to ustawa o energetyce jądrowej, a drugi - o odpowiedzialności cywilnej za szkodę jądrową.

"W projekcie założeń do ustawy o energetyce jądrowej jest opisany proces przygotowania budowy i budowy obiektów energetyki jądrowej oraz katalog wymagań, jakie stawia się inwestorowi lub operatorowi. Są to m.in. organizacja i finansowanie postępowania z wypalonym paliwem i odpadami promieniotwórczymi, a także likwidacji obiektów energetyki jądrowej po zakończeniu ich eksploatacji" - powiedziała Trojanowska.

Ustawa regulować będzie także kwestie działań informacyjnych i edukacyjnych w zakresie energetyki jądrowej oraz udziału społeczeństwa w podejmowaniu decyzji o budowie takich obiektów. "W projekcie określiliśmy także zasady działania agencji energetyki jądrowej" - poinformowała pełnomocnik. Agencja m.in. opiniowałaby kierowane do rządu wnioski o zgodę na rozpoczęcie inwestycji, po uprzedniej akceptacji dozoru jądrowego.

Także do końca roku przedłożony zostanie rządowi Krajowy Plan Postępowania z Odpadami Promieniotwórczymi i Wypalonym Paliwem. Oprócz harmonogramu działań i kosztów, będzie on zawierał rekomendacje dotyczące wyboru systemu postępowania z wypalonym paliwem jądrowym i odpadami promieniotwórczymi.

Jak przyznała Trojanowska, już dziś wielu ekspertów wskazuje, że lepszym rozwiązaniem od składowania wypalonego paliwa jest jego recykling, czyli ponowne użycie go w reaktorze. Wymaga to jednak przerobu w specjalnych zakładach; działają one w Wielkiej Brytanii, Francji, Japonii i Rosji i tam inwestor musiałby transportować wypalone paliwo.

źródło: wnp.pl
zdjęcie: rp.pl