Biblioteka

Zabezpieczenia antywłamaniowe w domu: ochrona peryferyjna

Dodano: piątek, 16 stycznia 2015 10:49

Najbezpieczniej byłoby, gdyby teren od domu do ogrodzenia zapewniał nieograniczoną widoczność, w takich warunkach trudno jednak o prywatność we własnym ogródku. Do pomysłu na pozostawienie pustej przestrzeni wokół całego domu trudno się przekonać, warto natomiast przynajmniej od części frontowej zrezygnować z nasadzeń, które mogłyby zasłonić zbyt dużo.

Ważną rolę w ochronie przed włamaniem pełni także oświetlenie zewnętrzne, które pozwoli nam zauważyć w ciemności potencjalne zagrożenie, ale także informuje włamywacza, że jesteśmy w domu i tym samym odstrasza go.

Instalację oświetleniową można przy tym wyposażyć w:

  • automatyczne włączniki czasowe, które uruchamiają lampy w wybranych przez nas godzinach - także podczas naszej nieobecności;
  • sensory ruchu - włączane niespodziewanie lampy płoszą włamywaczy, a nas powiadamiają o zagrożeniu (rozwiązanie niepolecane, gdy mamy psa na wolnym wybiegu, często sensory wykrywające ruch włączają lampy w reakcji na zwierzęta).

Gdy zadbaliśmy o bezpieczną architekturę terenu, możemy przejść do dodatkowej ochrony. Można w tym celu skorzystać z tych samych rozwiązań wczesnego ostrzegania, jakie stosuje się przy ogrodzeniach. Na terenie posesji należy wyznaczyć obszary szczególnie narażone na aktywność włamywaczy i objąć je działaniem opisanych metod.

Bariery mikrofalowe

To systemy, które wytwarzają pole elektromagnetyczne w przestrzeni między nadajnikiem a odbiornikiem. Niepożądane naruszenie wiązki pola elektromagnetycznego powoduje włączenie alarmu. Bariery mikrofalowe pracują nieprzerwanie w temperaturze od -40°C do +65°C.

Bariery podczerwieni aktywnej

Formują niewidzialne dla oka ludzkiego wiązki podczerwieni, których przekroczenie przerywa tor optyczny i uruchomia alarm. Taka ochrona, podobnie jak mikrofalowa, składa się z nadajnika i odbiornika, montowanych naprzeciwko siebie. Aktywne bariery podczerwieni generują zazwyczaj kilka torów podczerwieni (IR) - od 2 do 8 wiązek - zależnie od rozmiarów bariery. Tory tworzone są najczęściej w płaszczyźnie pionowej w odległości do 35 cm od siebie. Bariery podczerwieni mogą emitować ciągły strumień promieniowania lub impulsowy. Obecnie na rynku przeważa drugie rozwiązanie, głównie ze względu na:

  • zdecydowanie korzystniejszą charakterystykę pracy;
  • większą moc w chwili emisji;
  • większą skuteczność ochrony (nadajnik impulsowy znacznie trudniej symulować);
  • możliwość ustawienia wartości czasu przerwy - typowa, przerwa między kolejnymi impulsami promieniowania podczerwonego trwa od 50 do 500 ms, a zmiana częstotliwości impulsowania sprawi, że bariera będzie się uaktywniała jedynie w wybranych sytuacjach (przykładowo: ok. 50 ms - reakcja na szybko biegnącego człowieka, ok. 350 ms - reakcja na spacerującego człowieka).

Monitoring

W systemach monitoringu wizyjnego domów jednorodzinnych zastosowanie znajdują kamery przemysłowe. Ich zadaniem jest monitorowanie miejsc najbardziej zagrożonych włamaniem: okna oraz drzwi tarasowe i boczne. Kamery pomagają zapobiegać aktom wandalizmu, ale także służą policji w ściganiu sprawców niepożądanego zdarzenia (dzięki zarejestrowanym materiałom wideo).

Cały system składa się z: kamer, rejestratora, monitora oraz przewodów do realizacji połączeń pomiędzy urządzeniami. Kamery zewnętrzne pracują w zmiennych warunkach oświetleniowych, dlatego wyposażone są w oświetlacze IR LED lub należą do typu kamer Dzień/Noc. Do domów jednorodzinnych polecane są rejestratory z kompresją H 264 - zapewniają wysoką jakość obrazu oraz zmniejszone zapotrzebowanie na pamięć dysków i przepustowość sieci.

Kamery połączone z system alarmowym oraz usługą firmy ochroniarskiej tworzą system kompletnego monitoringu. Tabliczka takiej firmy na ogrodzeniu w pewnym stopniu także odstrasza potencjalnych włamywaczy. Jako straszaki wykorzystać można też atrapy kamer. Z wyglądu przypominają te prawdziwe; niektóre z nich mają migające światełko i ustawiają się w kierunku poruszającego się obiektu.

Emilia Rosłaniec
fot. Cias