Biblioteka

Instalacja alarmowa - uwaga na błędy

Dodano: poniedziałek, 15 grudnia 2014 10:36

Domofony, kamery i alarmy to już nie luksus, ale zupełnie zwyczajne wyposażenie domów jednorodzinnych. Remont domu jest najlepszą okazją, aby je dodać i poprawić swoje bezpieczeństwo. Dla skuteczności tych systemów dobry projekt i wykonanie są znacznie ważniejsze niż poziom rozbudowania.

Brak projektu

System alarmowy musi być przede wszystkim dobrze zaprojektowany i starannie (zgodnie z projektem) wykonany. Wszystko inne da się naprawić, lecz błędów poczynionych przy ustalaniu podstawowych założeń systemu bardzo trudno się pozbyć. Wadliwa, uszkodzona czujka to oczywiście kłopot, ale będziemy mieć dużo większy problem, jeśli będzie ona nieodpowiedniego rodzaju albo po prostu źle umieszczona.

Centrala alarmowa bez możliwości rozbudowy

Amatorowi bardzo trudno określić, jakie elementy systemu alarmowego będą tak naprawdę potrzebne. Ponadto z czasem pewne rozwiązania tanieją i upowszechniają się, tak jak to dzieje się obecnie np. z zewnętrznymi barierami podczerwieni. Dlatego należy zawsze pozostawić możliwość dodania nowych urządzeń bez wymiany centrali.

Źle dobrane czujki

Rodzaj i liczbę czujek instalator powinien starannie dobierać do miejsca montażu. Czujki ruchu mają zwykle szeroki kąt "widzenia", jedną czujką udaje się często zabezpieczyć całe pomieszczenie. Nie warto natomiast oszczędzać na liczbie czujek kontaktronowych, bo są stosunkowo tanie.

Nieprawidłowa lokalizacja czujników

Złe umieszczenie czujek będzie skutkować ich niewrażliwością na zdarzenia, które powinny wywołać alarm, albo przeciwnie - spowoduje właśnie fałszywe, nieuzasadnione alarmy. Zarówno czujki podczerwieni (PIR), jak i mikrofalowe (MW) nie powinny być skierowane na okna. Czujka PIR może zostać "oślepiona" bezpośrednimi promieniami słońca, z kolei mikrofale przenikają przez szyby i alarm może wzbudzić obiekt poruszający się nawet kilkanaście metrów dalej. Trzeba też pamiętać, że przedmioty metalowe odbijają mikrofale niczym lustro, a trudno przewidzieć, w jakim obszarze zacznie wykrywać ruch tak odbita wiązka.

Ustawienie na wprost okna jest niekorzystne dla detektorów ruchu również z tego względu, że są one najbardziej wrażliwe na ruch z boku - skierowany poprzecznie do ich osi.

Czujniki PIR skierowane na źródła ciepła lub chłodu

Pasywne czujki podczerwieni wykrywają obiekty, których temperatura różni się od otoczenia. Nie powinny być zatem kierowane na kominki, grzejniki i klimatyzatory, bo zaczną powodować fałszywe alarmy. Rozwiązaniem w takich pomieszczeniach może być zastosowanie tzw. czujników dualnych. Wykorzystują one dwa sposoby detekcji - promieniowanie cieplne, czyli podczerwone, oraz mikrofale. Zgłaszają zaś zagrożenie tylko wtedy, gdy oba sposoby detekcji wykryją zmianę.

Źle ułożone przewody

Niezawodność instalacji alarmowej zależy w znacznym stopniu od sposobu ułożenia przewodów, które mogą być prowadzone od czujki do czujki albo promieniowo - każda czujka łączy się z centralą osobnym przewodem. Pierwsze rozwiązanie jest mniej pracochłonne, a więc tańsze, jednak bardziej zawodne, bo pojedyncze uszkodzenie odłącza kilka detektorów. W układzie promieniowym znacznie łatwiej przy tym zlokalizować uszkodzenie.

Nieodpowiedni zasięg działania i próg czułości zabezpieczeń

Dotyczy to w pierwszym rzędzie czujek instalowanych na zewnątrz budynku, np. detektorów ruchu. Ich zasięg maksymalny przekracza nawet 20 m, tyle że wówczas zaczynają reagować na ruch poza ogrodzeniem posesji, np. przejeżdżające samochody. Z kolei zbyt nisko ustawiony próg czułości czujek wstrząsowych na ogrodzeniu może doprowadzić do fałszywych alarmów, bo wzbudzą je np. wibracje spowodowane przez przejeżdżającą ciężarówkę. Dlatego prawidłowe wyregulowanie wszystkich elementów, choć pracochłonne, jest niezwykle ważne.

Brak dokumentacji technicznej systemu

Powszechnie spotykanym błędem jest niewykonanie dokumentacji technicznej instalacji. Brak planu i opisu oraz instrukcji dla użytkownika utrudnia też jej ewentualną modyfikację. Warto zatem pamiętać, że od instalatora mamy prawo żądać dokumentacji technicznej i nie powinniśmy zadowalać się np. samą instrukcją techniczną producenta centrali, bo to tak, jakbyśmy dostali instrukcję budowy i obsługi samego silnika, a nie samochodu. Najlepiej, jeśli projekt techniczny instalacji jest załącznikiem do umowy z wykonawcą: wówczas od początku jasno określony jest zakres prac.

Brak wsparcia technicznego ze strony dostawcy

Tylko nieliczne firmy nie tylko sprzedają elementy systemów alarmowych, ale również oferują wsparcie techniczne i mają doświadczonych instalatorów. Bardzo ważne też, aby oferta sprzętowa była duża i stale rozbudowywana. Dzięki temu nawet do systemu założonego kilka lat temu bez kłopotu dodamy nowe elementy.

Nieodpowiednie zasilanie centrali

Najlepiej, gdy centrala alarmowa jest zasilana z wydzielonego obwodu elektrycznego, wyprowadzonego wprost z rozdzielnicy. Dzięki temu awaria jakiegoś domowego urządzenia (zwarcie) nie pozbawi jej zasilania z sieci. Takie zdarzenie jest szczególnie kłopotliwe, gdy nie ma nas w domu.

Zbyt mały akumulator

Każda centrala alarmowa ma ponadto akumulator, jako źródło zasilania podtrzymującego, na wypadek awarii sieci. Jednak często takie akumulatory mają niewielką pojemność, wystarczającą najwyżej na kilka godzin. Jeżeli w okolicy zdarzają się dłuższe przerwy w dostawie prądu, taki mały akumulator będzie niewystarczający i należy zastąpić go modelem o większej pojemności (przynajmniej kilkanaście amperogodzin).

Większy akumulator może jednak nie zmieścić się w obudowie. Wówczas najprostszym rozwiązaniem będzie zasilanie centralki za pośrednictwem zewnętrznego zestawu UPS, stosowanego np. do podtrzymania pracy pomp obiegowych ogrzewania czy zestawów komputerowych. Zaletą tego rozwiązania jest to, że wykorzystamy wówczas zarówno pojemność akumulatora zestawu UPS, jak i wewnętrznego akumulatora centrali.

Jarosław Antkiewicz
fot. Optex Security