Biblioteka

Kominek z DGP czy z płaszczem wodnym i c.o.?

Dodano: piątek, 19 grudnia 2014 10:05

Zanim wydamy pieniądze na kominek i powiązaną z nim instalację, powinniśmy przede wszystkim odpowiedzieć sobie na pytanie, co chcemy osiągnąć? Inaczej, choć byśmy kupili najlepsze urządzenia, a instalator wykonał wzorowo swoje zadanie, nie będziemy zadowoleni z efektu. Każde rozwiązanie ma bowiem swoje ograniczenia.

DGP grawitacyjne lub z dmuchawą

DGP bez wentylatora w pełni sprawdzi się tylko jako uzupełniające źródło ciepła w niewielkich, wąskich i wysokich budynkach (np. typowych szeregowcach). Poziome odcinki kanałów powinny być jak najkrótsze - do 3 m - natomiast długie odcinki pionowe są pożądane, bo intensyfikują ruch powietrza (efekt kominowy). Przepływ powietrza jest powolny i niezbyt intensywny, przez co wydajność tego sposobu ogrzewania jest słaba. W praktyce da cię ogrzać 2, 3 pokoje położone obok lub nad wnętrzem z kominkiem. Wadą jest także przenoszenie, wraz z ciepłym powietrzem, kurzu pomiędzy pomieszczeniami.

Grawitacyjna instalacja DGP jest w pełni niezależna od centralnego ogrzewania i do działania nie wymaga energii elektrycznej. W związku z tym bardzo dobrze sprawdza się jako ogrzewanie awaryjne - na wypadek awarii kotła, rurociągów oraz braku prądu. Ponadto działa bezgłośnie. Ciszę docenimy szczególnie wtedy, gdy kanały z kominka prowadzą do sypialni.

DGP to przede wszystkim dmuchawa gorącego powietrza i system rozprowadzających je rur o dużej średnicy

DGP to przede wszystkim dmuchawa gorącego powietrza i system rozprowadzających je rur o dużej średnicy (fot. Darco)

Powietrze w kanałach funkcjonującego grawitacyjnie DGP może się mocno nagrzewać, czemu towarzyszy tzw. przypiekanie kurzu. Alergicy mogą to odbierać bardzo negatywnie, dlatego jeśli kanały są dłuższe, albo chcemy doprowadzić je do większej liczby pomieszczeń, to w instalacji trzeba zainstalować wentylator wymuszający ruch powietrza. Taki wentylator w katalogach nazywany jest "aparatem nawiewnym", a przez kominkarzy "turbiną". Dzięki niemu ruch powietrza staje się o wiele bardziej intensywny, co poprawia wydajność ogrzewania. Ten rodzaj instalacji DGP może ogrzewać nawet rozległy budynek, choć wraz ze wzrostem długości kanałów rosną także opory przepływu, a liczne, długie kanały trudniej ukryć. DGP z dmuchawą, choć niezależna od c.o., wymaga jednak do działania zasilania elektrycznego. W związku z tym nie można go traktować jako niezawodnego ogrzewania awaryjnego.

Poważnym problemem w instalacjach z dmuchawą jest także powodowany przez nie hałas. Dźwięki przenoszą się siecią kanałów, przez co mogą być dokuczliwe w całym domu. Szum można ograniczyć, ale praktycznie nie sposób go całkowicie wyeliminować.

Ze względu na wymienione powyżej cechy, DGP jest najczęściej wykorzystywane w następujący sposób:

  • służy do dogrzewania pomieszczeń wiosną i jesienią, gdy nie uruchamiamy c.o.;
  • pracuje równocześnie z c.o. w czasie największych mrozów, bo moce grzewcze instalacji DGP i centralnego ogrzewania się sumują;
  • służy do ogrzewania domków rekreacyjnych, np. odwiedzanych tylko w weekendy, bo dla instalacji DGP niegroźny jest spadek temperatury w budynku poniżej 0°C, ponadto można ją bardzo szybko uruchomić;
  • nadmuch ciepłego powietrza jest dobrym uzupełnieniem podłogówki, bo pozwala szybko podnieść temperaturę w pomieszczeniach, a ogrzewanie podłogowe reaguje wolno i żeby odczuć wyraźną zmianę warunków, trzeba kilku godzin.

Płaszcz wodny i c.o.

Kominek z płaszczem wodnym działa jak drugi kocioł przyłączony do instalacji. Od prostego kotła na drewno różni się dużą szybą i estetyczną obudową. Ponadto można go postawić/wznieść w salonie, na co w przypadku kotła przepisy nie pozwalają. W czasie pracy kominek podgrzewa wodę, która za sprawą pompy obiegowej krąży pomiędzy nim a grzejnikami. Instalacja centralnego ogrzewania jest więc w większości (rury i grzejniki) wspólna dla kotła i kominka. Odrębne są zaś urządzenia zabezpieczające kominek oraz kocioł przed przegrzaniem i nadmiernym wzrostem ciśnienia wody.

W przeciwieństwie do kominka z DGP, nie musimy wykonywać odrębnej instalacji rozprowadzającej ciepło. Oznacza to jednak, że kocioł i kominek nie mogą pracować równocześnie. Wyjątkiem są instalacje z buforem ciepła, o których nieco dalej. Moc grzewcza kotła i kominka nie sumuje się, a uszkodzenie rurociągów lub grzejników uniemożliwia ogrzewanie przynajmniej części domu.

W związku z tym kupno kominka z płaszczem wodnym jest uzasadnione, jeśli:

  • korzystamy z drogiego nośnika ciepła (prąd, gaz płynny, olej opałowy) i paląc drewnem, chcemy ograniczyć koszty ogrzewania. Pamiętajmy, że częste palenie jest dość uciążliwe - trzeba nosić drewno, czyścić kominek, wynosić popiół. Opłacalność tego rozwiązania zależy oczywiście od ceny drewna opałowego;
  • chcemy mieć rezerwowe źródło ciepła na wypadek awarii kotła lub jego osprzętu (np. pompy obiegowej). Nie zapominajmy jednak, że praca kominka wymaga zasilania elektrycznego;
  • nie chcemy lub nie możemy wykonywać w pomieszczeniach odrębnej instalacji.

Jarosław Antkiewicz