Biblioteka

Wymiana instalacji wod-kan - rozmieszczenie nowych sanitariatów

Dodano: czwartek, 27 listopada 2014 14:46

Podejmując się kompleksowej wymiany instalacji wodno-kanalizacyjnej, powinniśmy przede wszystkim zaplanować miejsca zainstalowania umywalek, wanien, sedesów i zlewozmywaków oraz przewidzieć miejsce doprowadzenia wody i odprowadzenia ścieków z pralki i zmywarki.

Na tym etapie warto też określić typ montowanych urządzeń, np. sedesu (podwieszany czy nie), baterii (podtynkowe czy naścienne), a przy nietypowych rozwiązaniach - obejrzeć ich instrukcje montażowe, a nawet wcześniej kupić przewidziane do ich zamontowania wyposażenie. Dzięki temu unikniemy ewentualnych przeróbek instalacji, gdy okaże się, że np. podłączenie powinno być wykonane na innej wysokości lub z drugiej strony przyboru.

Po wstępnym rozmieszczeniu wyposażenia, należy sprawdzić, jaką drogą można będzie poprowadzić instalacje od stałych punktów zasilania w wodę i odprowadzenia ścieków. Jako punkt odniesienia przyjmujemy z reguły przebieg pionu kanalizacyjnego, gdyż zmiana jego położenia - zwłaszcza w domach niepodpiwniczonych - bywa niemożliwa. Pion wyprowadzony ponad dach pełni też funkcję odpowietrzenia instalacji i jego przestawienie wymagałoby przeróbek w pokryciu dachowym.

Bazując na przebiegu pionu, musimy skontrolować, czy planowane rozmieszczenie przyborów pozwoli na uzyskanie wymaganego nachylenia rur w jego kierunku (ok. 2%) i czy podejścia do przyborów nie będą zbyt długie (lepiej unikać dłuższych niż 3 m). Jeżeli nie można będzie spełnić tych wymagań, rozwiązaniem będzie zamontowanie kompaktowego urządzenia przetłaczającego ścieki.

W instalacji wodociągowej rury można prowadzić dowolną trasą, ale starając się układać je możliwie najkrótszą drogą, bez załamań.

Uwaga! Jeśli instalację ciepłej wody zamierzamy wyposażyć w obieg cyrkulacyjny, konieczne będzie ułożenie dodatkowej rury (równolegle do przewodu z ciepłą wodą) i doprowadzenie jej w pobliże punktu poboru (łącząc je trójnikiem w jeden obieg).

Cezary Jankowski
fot. Pipelife