Biblioteka

Jak podgrzewać wodę poza sezonem grzewczym?

Dodano: wtorek, 25 listopada 2014 11:02

Kotły gazowe (i olejowe) dobrze radzą sobie z przygotowaniem c.w.u. poza sezonem grzewczym. Użytkownicy innych urządzeń mają jednak problem: jak podgrzewać wodę w czasie, gdy nie ogrzewa się domu?

To prawda, że nowoczesne kotły na paliwo stałe z podajnikiem mają możliwość działania w trybie letnim, tzn. przy wyłączonym obiegu centralnego ogrzewania. Odpowiednie nastawy sterownika sprawiają, że ogień nie wygasa nawet przez wiele godzin i kocioł pozostaje nieustannie gotowy do podgrzania wody w zasobniku, gdy zajdzie taka potrzeba. Jednak oznacza to także, że urządzenie spala paliwo głównie po to, by nie wygasnąć, co powoduje, że ekonomika eksploatacji staje się wątpliwa.

Ponadto pracując w stanie permanentnego "przyduszenia", jest zwykle bardzo zarzucane sadzą i wymaga równie częstego czyszczenia jak zimą. Wykorzystanie kotła z podajnikiem do przygotowania c.w.u. wydaje się więc rozsądne tam, gdzie ciepła woda pobierana jest dość często w znaczących ilościach przez cały dzień (dom połączony z warsztatem, gospodarstwo rolne). Natomiast gdy mieszkańcy przebywają w ciągu dnia poza domem, straty postojowe niweczą korzyści wynikające z umiarkowanej ceny paliwa.

Podgrzewacze pojemnościowe

Do niezależnego od kotła grzewczego przygotowania c.w.u. stosuje się najczęściej energię elektryczną. Najpopularniejsze są podgrzewacze pojemnościowe, zwane popularnie bojlerami elektrycznymi. Do ich zalet należą: względnie niekłopotliwa instalacja (niewielkie wymagania wobec przyłącza elektrycznego), znaczna niezależność od przerw w dopływie energii (gdy brak prądu, zmagazynowana w zbiorniku woda na pewno pozwoli się umyć), możliwość wybrania tzw. drugiej taryfy w celu obniżenia kosztów oraz - pod warunkiem odpowiedniej pojemności zbiornika - wysoki komfort użytkowania.

Niestety, eksploatacja jest dość droga, przede wszystkim ze względu na znaczne straty postojowe, szczególnie w przypadku tanich, marnie zaizolowanych podgrzewaczy.

Ogrzewacze przepływowe

Strat postojowych można uniknąć, montując ogrzewacze przepływowe (termy elektryczne), które pobierają prąd tylko wtedy, gdy korzystamy z ciepłej wody. Jest to na pewno rozwiązanie rozsądne w sytuacji, gdy mieszkańców jest niewielu i w dzień przebywają oni zwykle poza domem. Trzeba jednak pamiętać o tym, że przepływowy podgrzewacz wody zapewniający wygodny tusz musi mieć przynajmniej ok. 17 kW mocy, co w praktyce oznacza, że trzeba do niego doprowadzić zasilanie prądem trójfazowym. Należy się też liczyć z tym, że gdy nie będzie prądu, nie będzie też ciepłej wody.

Montaż grzałki elektrycznej w zasobniku ogrzewanym zimą przez kocioł

Trzeci sposób na ogrzewanie wody prądem to montaż grzałki elektrycznej w zasobniku ogrzewanym zimą przez kocioł i ten właśnie sposób wydaje się najlepszy. Względnie niewielkie będą koszty zakupu nowoczesnego, dobrze izolowanego zasobnika, który zapewni zdecydowanie mniejsze straty postojowe, niż wiszące bojlery. W takiej sytuacji możliwe będzie podgrzewanie wody niemal wyłącznie w godzinach nocnych (druga taryfa), a dodatkowo - w razie spodziewanego, większego poboru wody - można "przepalić w piecu" i ogrzać wodę tanim kosztem.

Kolektory słoneczne

Wodę w zasobniku c.w.u. można podgrzewać także przy użyciu kolektorów słonecznych i jest to dobre rozwiązanie dla domów pozbawionych dostępu do gazu, gdyż solary pracują z największą efektywnością właśnie wtedy, kiedy domu nie ogrzewamy. Ponieważ wydajność instalacji solarnej zimą ma znaczenie drugorzędne (bo wtedy i tak pracuje kocioł węglowy), można założyć ją naprawdę niewielkim kosztem, używając tanich kolektorów płaskich. Poprawnie wykonane instalacje sprawdzają się w praktyce naprawdę dobrze - przynajmniej od maja do sierpnia rzadko kiedy trzeba dogrzewać wodę grzałką elektryczną.

Decydując się na połączenie kotła węglowego i solarów, należy szczególną uwagę zwrócić na dobór zasobnika c.w.u. Typowe zbiorniki solarne mają dwie wężownice: dolną - przeznaczoną do podłączenia kolektorów słonecznych, i górną - przeznaczoną do przyłączenia kotła gazowego. Zdecydowanie warto poszukać specjalnego zbiornika, wyposażonego w wężownicę kotłową o większej powierzchni wymiany (będzie lepiej współpracować z kotłem węglowym), położoną nie w górnej części zasobnika, ale niżej, tuż nad wężownicą solarną.

Pompa ciepła typu powietrze/woda

Znakomitym i niedrogim rozwiązaniem problemu przygotowania c.w.u. jest też niewielka pompa ciepła typu powietrze/woda. Ceny takich urządzeń w ostatnim czasie bardzo spadły i są już konkurencyjne wobec cen kolektorów. Dotyczy to zwłaszcza starszych modeli, zapewniających dobry uzysk ciepła przy temperaturze na zewnątrz wynoszącej nie mniej niż +5°C.

Tania pompa tego rodzaju zupełnie wystarczy w rozważanej sytuacji, czyli kiedy będzie wykorzystywana poza sezonem grzewczym. Przy umiarkowanych wydatkach, zapewni 4-5-krotną redukcję kosztów energii elektrycznej potrzebnej do przygotowania c.w.u., gwarantując poza tym wysoki komfort użytkowania (zwykle 300-litrowy zbiornik). Montaż powietrznej pompy ciepła jest niekłopotliwy, szczególnie w wypadku urządzeń typu monoblok, które w jednej obudowie zawierają i zespół elektromechaniczny, i zasobnik wody.

Adam Jamiołkowski
fot. Kospel