Rozplanowanie instalacji oraz doprowadzenie prądu

Dodano: czwartek, 30 marca 2017 12:48

Rodzaj i przebieg instalacji należy dobrze przemyśleć. Choć są one mało widocznym elementem domu, znacząco wpływają na komfort naszego życia oraz na koszty budowy. Zanim więc zapadną ostateczne decyzje, przeanalizujmy możliwe warianty.

Dobry plan poszczególnych systemów instalacyjnych

Gdy mamy już mury i dach budynku, czas na instalacje (ułożenie elektryki, rur wodno- kanalizacyjnych i grzewczych, zakup kotła, grzejników i innych niezbędnych urządzeń). Ich przebieg powinien być jednak fachowo rozplanowany. Gotowe projekty domów uwzględniają zazwyczaj projekt instalacji elektrycznej i wodno-kanalizacyjnej. Opisują też wentylację oraz ogrzewanie, czyli źródło ciepła i sposób jego dystrybucji. Oprócz tych układów, w budynku może znajdować się centralne odkurzanie czy system alarmowy. Niekiedy informacje zawarte w projekcie architektonicznym są jednak zbyt ogólne i trudno na ich podstawie przeprowadzić prace. Warto zatem zlecić zaplanowanie danej instalacji (wraz z kosztorysem) firmie, która będzie ją układała.

Wszystkie domowe systemy instalacyjne najlepiej przemyśleć na etapie powstawania koncepcji budynku. To wtedy bowiem zapada decyzja o liczbie, układzie i wielkości i pomieszczeń. Kluczowa jest m.in. kotłownia - w zbyt małej nie zmieści się kocioł węglowy z podajnikiem albo większy zasobnik wody. Ogólna zasada mówi, że im prostszy układ instalacji, tym lepiej i taniej. O jej kosztach decyduje bowiem stopień komplikacji i rozległość rurociągów, kanałów wentylacyjnych, liczba kominów oraz rodzaj zastosowanych urządzeń. Wielkość budynku ma mniejsze znaczenie - z wyjątkiem ogrzewania podłogowego, wycenianego od metra kwadratowego.

Układanie instalacji to dość kosztowny etap prac, a ich postęp nie jest już tak spektakularny, jak przy murowaniu. Trzeba też skoordynować działanie wielu wykonawców. Częstą praktyką jest zatrudnienie lokalnego hydraulika, który nie sporządza nawet schematów, a jeśli jest projekt, dokonuje w nim samowolnych zmian (czy to po to, by ułatwić sobie pracę, czy na życzenie inwestora).

Po ułożeniu poszczególnych instalacji, a przed przykryciem ich tynkiem czy wylewką podłogową, zaleca się sporządzić dokumentację fotograficzną i odręczne rysunki. Powinny się na nich znaleźć oznaczenia wymiarów, odległości między elementami instalacji itd. To wszystko będzie bardzo przydatne w razie ewentualnych awarii, remontów czy choćby wiercenia w ścianach otworów pod kołki montażowe.

Doprowadzenie prądu

W pierwszej kolejności określmy nasze potrzeby, czyli tzw. moc przyłączeniową i sprawdźmy w lokalnym zakładzie energetycznym, jaką moc dostaniemy. Większość
nowych domów wyposaża się w urządzenia, które wymagają dużego przydziału mocy (przepływowe podgrzewacze wody czy kuchenne płyty elektryczne). W przypadku starych linii niskiego napięcia zdarza się, że maksymalny przydział to 10–15 kW, podczas gdy np. podgrzewacz przepływowy wymaga przynajmniej 20 kW. Warto wystąpić o nieco wyższy przydział, niż wynika z naszych obliczeń, wszak nie wiadomo, jakie urządzenia zechcemy w przyszłości podłączyć do instalacji. Pamiętajmy jednak, że nasze zamówienie nie zawsze musi zostać zrealizowane. Poza tym, im większa moc, tym więcej zapłacimy za przyłącze. Kablowe (prowadzone w gruncie) jest droższe od napowietrznego.

Najważniejsze dla inwestora jest rozplanowanie punktów oświetleniowych (kinkietów czy lamp nad stołem) i gniazd. Tych ostatnich powinno być pod dostatkiem, bo urządzeń elektrycznych w domach ciągle przybywa. Kontaktów często brakuje nad blatem kuchennym czy w okolicy telewizora. W nowych domach gniazda i punkty oświetleniowe grupuje się w kilkunastu obwodach elektrycznych. Osobne obwody należy przewidzieć do zasilania urządzeń znajdujących się na zewnątrz (bramy, lampy, pompy do oczka czy narzędzi ogrodniczych).

Przewody płaskie układa się bezpośrednio na ścianach - przed ich otynkowaniem. Jeśli jednak poprowadzimy je w peszlach, czyli karbowanych rurkach z tworzywa sztucznego, po latach będzie można bez problemu wymienić instalację, bez kucia ścian. To rozwiązanie polecane szczególnie w przypadku przegród wykończonych okładziną, np. płytkami ceramicznymi. Peszle umożliwiają też montaż przewodów o większym przekroju. Jeżeli układane są one na nieotynkowanych ścianach (bez użycia peszli), to i tak trzeba dla nich wyciąć bruzdy.

opr.: Małgorzata Kolmus
zdjęcie: Ospel