Kominki i kozy grzewcze. Wolno stojące, z DGP, z płaszczem wodnym

Dodano: poniedziałek, 10 kwietnia 2017 12:13

Współczesne piece grzewcze mają ozdobne korpusy i nie wymagają dodatkowej obudowy. To ogromna zaleta dla tych miłośników ognia, którzy nie chcą podwyższać kosztów inwestycyjnych. Zamknięte wkłady kominkowe wymagają natomiast obudowania. Wkład z płaszczem wodnym może ogrzewać wszystkie pomieszczenia w budynku oraz przygotowywać ciepłą wodę użytkową w zasobniku.

Piece wolno stojące

Współczesne piece grzewcze mają ozdobne korpusy i nie wymagają dodatkowej obudowy. To ogromna zaleta dla tych miłośników ognia, którzy nie chcą podwyższać kosztów inwestycyjnych. Praktycznie do ceny pieca muszą dodać jedynie cenę rury do odprowadzania spalin i koszt usługi monterskiej. Wolnostojące urządzenia działają podobnie, jak wkłady kominkowe (np. można w nich regulować szybkość spalania) i mają porównywalną do nich sprawność, a jednak zazwyczaj zajmują mniej miejsca. Rzadko zachodzi konieczność wzmocnienia stropu, ponieważ są lżejsze. Łatwość montażu wynika z faktu, że wymagają tylko dostępu do odpowiedniego kanału dymowego (czyli o przekroju nie mniejszym, niż ich rura wylotowa) oraz poprowadzenia stalowej rury do komina. Oczywiście, urządzenie trzeba odsunąć od ściany na bezpieczną odległość. Ale nie jest to jedyna możliwa lokalizacja. Istnieją efektowne modele przeznaczone do zainstalowania na środku pomieszczenia i obecnie znajdują one coraz więcej nabywców. Podłącza się je przez sufit do systemowego stalowego komina.

Współczesne kozy - czy to z żeliwa czy ze stali - mają zamknięte palenisko. Wyposaża się je w nowoczesny system dopalający spaliny, gwarantujący ich czystość i żaroodporne szyby - mogą być płaskie lub panoramiczne, gładkie lub ze szprosami. Producenci starają się o to, żeby każdy model efektywnie wytwarzał, akumulował i oddawał ciepło, a przy tym nie zanieczyszczał powietrza i dawał użytkownikom szansę patrzenia na ogień. W niektórych z nich można dodatkowo piec i gotować. Moc kóz pozwala ogrzać nawet duże pomieszczenia (urządzenia o mocy 10 kW przewidziane są do powierzchni 100 m²), a ich wzornictwo - zaspokoić gust wszystkich kupujących (w sprzedaży są wersje tradycyjne i nowoczesne). Można palić w nich drewnem i brykietami.

Wkłady z DGP

Zamknięte wkłady kominkowe wymagają obudowania, bo ich mocno ożebrowany żeliwny korpus, często wzbogacony o dodatkowe pierścienie (tzw. radiatory) lub systemy akumulowania ciepła, nie jest zbyt dekoracyjny. Podczas pracy nagrzewa on powietrze wewnątrz osłony (dzięki bardzo rozbudowanemu ożebrowaniu na korpusie, proporcjonalnie wzrasta wydajność oddawania przezeń ciepła), które trzeba stamtąd uwolnić i doprowadzić do wyznaczonych miejsc w domu. W tym celu buduje się specjalne kanały, przy czym zaleca się, żeby były możliwie najkrótsze (ułatwia to lokalizacja kominka w centrum domu). Zaizolowane cieplnie sztywne kanały o odporności termicznej do 250°C prowadzi się na jednej lub kilku kondygnacjach za podwieszanymi sufitami, albo układa na nieużytkowym poddaszu. Na wylotach kanałów mocuje się anemostaty lub kratki, a tuż przed nimi filtry zatrzymujące kurz. W zależności od wielkości budynku i układu pomieszczeń, dystrybucję gorącego powietrza (w skrócie DGP) rozwiązuje się albo na sposób grawitacyjny, albo wymuszony przez dmuchawę.

DGP na sposób grawitacyjny poprawnie funkcjonuje w wąskich i wysokich budynkach z centralnie usytuowanym kominkiem, ponieważ ruch powietrza, w kanałach rozprowadzających o dł. najwyżej 2-3 m, odbywa się na zasadzie naturalnego zjawiska konwekcji i jest w stanie ogrzać 2 lub 3 sąsiadujące ze sobą pomieszczenia, ewentualnie położone nad kominkiem. Główną zaletą tego rozwiązania jest to, że nie wymaga zasilania elektrycznego. Wadą - przenoszenie się kurzu wraz z ogrzanym powietrzem (zbierają go filtry w kanałach) oraz piroliza, czyli przypalanie się kurzu na nagrzanym korpusie wkładu.

DGP z wymuszonym obiegiem jest systemem droższym i bardziej skomplikowanym, budowanym w rozleglejszych domach. Dmuchawę zwykle umieszcza się w głównym kanale nawiewnym, powyżej kominka (najlepiej na strychu, gdyż hałasuje). Ważnym parametrem jest prawidłowe dobranie jej wydajności (czyli objętości powietrza, które musi przetłoczyć przez kanały w ciągu godziny).

Wkłady z płaszczem wodnym

Ten rodzaj urządzeń nie ogrzewa powietrza, lecz wodę w wymienniku ciepła (tzw. płaszczu), otaczającym palenisko. Włącza się je w instalację c.o. z obiegiem gorącej wody, w której pracuje zamiennie kocioł grzewczy, np. na gaz ziemny, gaz płynny, olej opałowy.

Zalety wkładu z płaszczem wodnym

Będąc częścią takiej instalacji, wybrany wkład kominkowy może ogrzewać wszystkie pomieszczenia w budynku oraz przygotowywać ciepłą wodę użytkową w zasobniku. Opłacalność takiego rozwiązania głównie wynika z wysokiej sprawności urządzeń z płaszczem (nawet 82%) i stosunkowo niskiej ceny drewna, w porównaniu z ceną reszty paliw.

Wady wkładu z płaszczem wodnym

Na etapie inwestycyjnym trzeba ponieść co najmniej dwukrotnie wyższe koszty montażu, ale także zakupu konkretnego urządzenia, w odniesieniu do wkładu tradycyjnego. Ceny różnych modeli z płaszczem wodnym rozpoczynają się od 2500 zł. Jednak zakup elementów sterujących i zabezpieczających instalację
to często wydatek kolejnych 2000-4000 zł! Skoro montaż jest trudniejszy, niż zwykłego wkładu, usługa będzie droższa.

Co jest ważne podczas montażu wkładu z płaszczem wodnym?

Wkład z płaszczem wodnym wymaga niezależnego zabezpieczenia przed przegrzaniem i nadmiernym wzrostem ciśnienia wody. Po zmianie przepisów w 2009 r. kominek można zabezpieczyć zamkniętym naczyniem wzbiorczym, ale wówczas niezbędne jest wyposażenie instalacji w urządzenie do odbioru nadmiaru ciepła (eliminujące ryzyko przegrzania). Najczęściej stosuje się wężownicę schładzającą, podłączoną do instalacji wodociągowej i kanalizacyjnej. Współpraca wężownicy z tymi instalacjami jest konieczna, ponieważ w systemie z zestawem hydroforowym, w momencie braku zasilania elektrycznego, woda nie schłodzi kominka. Zaleca się dodanie zbiornika buforowego wody grzewczej o pojemności co najmniej 200 l. Ma on dwa istotne zadania - kompensuje chwilowe wahania temperatury wody i uniezależnia przepływ wody przez kominek od przepływu przez grzejniki. Jeśli kominek obsługuje ogrzewanie podłogowe, trzeba zainstalować układ mieszający (specjalne zawory), obniżający temperaturę wody na zasilaniu (przy instalacji podłogowej temperatura wody nie może być wyższa niż 55oC). Zamiast bufora specjaliści polecają użycie zbiornika akumulacyjnego o pojemności przynajmniej 1000 l. Bardziej, niż bufor, zwiększa on bezpieczeństwo instalacji oraz umożliwia pracę kominka przez dłuższy czas z pełną mocą, co przekłada się na większą sprawność spalania.

opr.: Lilianna Jampolska
zdjęcie: Jøtul