O błędach w regulacji hydraulicznej - cz. II

Dodano: wtorek, 16 maja 2017 13:11

Temat błędów w regulacji hydraulicznej instalacji grzewczych i chłodniczych jest niewyczerpany. Tym razem zajmiemy się przede wszystkim kwestiami związanymi z prawidłowym lub niewłaściwym przepływem czynnika, pomiarami przepływu oraz skutkami złej regulacji.

Często spotykanym problemem związanym z zaworami regulacyjnymi ręcznymi [fot. 1] jest ustawienie nastaw wstępnych podanych w projekcie bez sprawdzenia przepływów za pomocą przyrządu pomiarowego [fot. 2]. Wartości nastaw wstępnych podanych przez projektanta są wartościami wyjściowymi do rozpoczęcia regulacji i stanowią jedynie pierwsze przybliżenie nastaw właściwych. Często pomiary przepływów czynnika grzewczego, dokonane po ustawieniu nastaw wstępnych na pionach instalacyjnych, wykazują znaczne rozbieżności w stosunku do przepływów zaprojektowanych. Spowodowane jest to wieloma czynnikami, np. rozbieżnościami między projektem a wykonaną instalacją, ograniczoną dokładnością obliczeń cieplnych i hydraulicznych, niedotrzymaniem założonych warunków w obiekcie.




[fot. 1][fot. 2]


Często podczas regulacji hydraulicznej zdarza się niezachowanie minimalnych spadków ciśnienia na armaturze regulacyjnej [fot. 3], co skutkuje niedokładnością pomiarów. Taka sytuacja występuje po termomodernizacji budynków, kiedy to po izolacji ścian zewnętrznych zapotrzebowanie na strumień ciepła pomieszczeń znacząco maleje, podobnie jak przepływy czynnika, a więc i spadki ciśnień na armaturze regulacyjnej są mniejsze od pierwotnie założonych.


[fot. 3]

Zły montaż zaworów regulacyjnych z nastawą wstępną

Przyczyną niedokładności regulacji może być sposób montażu zaworów regulacyjnych z nastawą wstępną. Niektórzy producenci armatury dopuszczają przepływ czynnika w obu kierunkach, a więc zabudowa zaworu regulacyjnego przeciwna do sugerowanej jest poprawna hydraulicznie. Problem jednak polega na tym, że załączane nomogramy lub wpisane charakterystyki w przyrządzie pomiarowym są opracowane zazwyczaj tylko dla jednego, zalecanego kierunku przepływu czynnika grzewczego [fot. 3].

Fot. 4. Regulator różnicy ciśnień, żeby działać, musi monitorować ciśnienie czynnika w dwóch punktach instalacji. Zwykle jednym jest samo miejsce jego montażu.

[fot. 4]

Błędem popełnianym przy regulacji dynamicznej instalacji z zastosowaniem regulatorów różnicy ciśnień [fot. 4] jest niewłaściwe miejsce podłączenia rurki impulsowej. Każdy regulator różnicy ciśnień, aby mógł poprawnie funkcjonować, musi być podłączony do tych dwóch punktów w instalacji, dla których ma stabilizować różnice ciśnień. W przypadku typowych regulatorów jedno połączenie to połączenie wewnętrzne w samym regulatorze, np. na gałęzi powrotnej. Drugie połączenie jest zaś realizowane za pomocą rurki impulsowej w zaworze na gałązce zasilającej [fot. 1].

Często zawór, do którego podłączona jest rurka impulsowa, jest zaworem regulacyjnym z możliwością podpięcia także przyrządu pomiarowego z wykorzystaniem tych samych króćców. Gdy rurka impulsowa zostanie podłączona po stronie sieci, wówczas zmienność przepływu przez zawór regulacyjny na pionie instalacyjnym (nawet, jeśli pozostaje w pełni otwarty) spowoduje zmienny spadek ciśnienia po stronie, gdzie jest stabilizowana różnica ciśnień, wprowadzając dodatkowe zakłócenie.
Nie dotyczy to wszystkich zaworów regulacyjnych. Na rynku są takie, które mają dodatkowy króciec do podłączenia rurki impulsowej [fot. 5] – wówczas taka pomyłka nie może nastąpić.

Fot. 5. Zawór regulacyjny z króćcem do podłączenia rurki impulsowej regulatora różnicy ciśnień.

[fot. 5]

Zaletę zaworów regulacyjnych z dodatkowym króćcem do połączenia rurki impulsowej stanowi możliwość dokonania pomiaru przepływu na pionie z pracującym regulatorem różnicy ciśnienia. Taki pomiar jest cenny dla zdiagnozowania możliwych nieprawidłowości pracy instalacji podczas jej uruchamiania.

Następną nieprawidłowością w trakcie regulacji instalacji jest próba pomiaru przepływu czynnika grzewczego w pionie instalacyjnym z regulatorem różnicy ciśnienia przy odłączonej od zaworu regulacyjnego rurce impulsowej (dla umożliwienia wpięcia sondy przyrządu pomiarowego). Wówczas przeprowadzony pomiar przepływu to tylko pomiar chwilowy, nieodpowiadający rzeczywistym warunkom pracy – po podłączenia rurki impulsowej regulatora warunki te zasadniczo się zmienią.

autor: Grzegorz Ojczyk
oprac. Agnieszka Zygmunt
zdjęcia: Herz, Schell